czwartek, 6 września 2018

Transfer czy kriotransfer?

Chociaż pierwsze dziecko narodzone dzięki metodzie zapłodnienia pozaustrojowego świętowało niedawno swoje czterdzieste urodziny, jest to metoda leczenia którą wciąż uważa się za młodą i bardzo rozwojową, a dyskusje specjalistów na temat metod poprawy jej skuteczności nieustannie się toczą.

W poprzednich wpisach opisywaliśmy już zabiegi transferu i kriotransferu zarodków, będące jednym z etapów procedury zapłodnienia in vitro. Jak wspominaliśmy, czasami istnieją przesłanki medyczne, które jednoznacznie wskazują na konieczność rezygnacji z transferu i przeprowadzenie kriotransferu w późniejszym terminie. Coraz częściej pojawiały się też doniesienia, że stosowanie podejścia „freeze all” (zamrożenie wszystkich uzyskanych zarodków) może być bardziej korzystne niż wykonywanie transferu świeżego nawet u pacjentek, u których lekarz nie widzi przeciwwskazań. Specjaliści nie są jednak w tej kwestii jednogłośni, bowiem część z nich uważa, że jeżeli jest to możliwe, transferu nie należy odraczać, a przeprowadzić go jak najszybciej.

Jak jest naprawdę? Według opublikowanych ostatnio wyników badań prawda leży pośrodku i nie ma jednego uniwersalnego schematu czy podejścia, którego należy bezwzględnie przestrzegać. Najważniejsze i najlepsze jest indywidualne podejście do sytuacji każdej niepłodnej pary. Istnieje wiele czynników, które lekarz musi przeanalizować przed podjęciem decyzji, a według najnowszych badań (Duke University Medical Center, Acharya i współautorzy) warto wziąć pod uwagę między innymi przebieg stymulacji hormonalnej pacjentki, a dokładniej liczbę oocytów, jaką dzięki stymulacji udało się uzyskać podczas punkcji jajników.

Analiza danych dotyczących niemal 83 tysięcy pacjentek poddanych leczeniu metodą zapłodnienia in vitro wykazała, że rezygnacja ze świeżego transferu może być korzystna w przypadku kobiet, u których pobrano 15 lub więcej oocytów. Odsetek żywych urodzeń dla transferów i kriotransferów wynosił w tej grupie odpowiednio 48% i 52%, tak więc był trochę wyższy w przypadku pań, u których transfer odroczono. Jednakże w przypadku pacjentek, które słabiej odpowiadały na stymulację i podczas punkcji uzyskiwano 14 oocytów lub mniej, transfer świeży dawał lepsze rezultaty niż jego odroczenie, zarówno jeśli chodzi o odsetek uzyskanych ciąż, jak i żywych urodzeń. Według naukowców w takim przypadku, jeżeli nie ma konkretnych wskazań do rezygnacji ze świeżego transferu (na przykład zespół hiperstymulacji, nieprawidłowe wyniki badań krwi czy niedostateczne przygotowanie endomentrium), nie należy tego robić, chociażby ze względu na ryzyko zwiększenia stresu u pacjentki, która na kriotransfer musiałaby czekać co najmniej miesiąc lub dwa i często po raz kolejny przyjmować leki hormonalne.
piątek, 31 sierpnia 2018

Czy wybór bielizny może mieć wpływ na jakość nasienia?


Już od lat 20. XX w. podkreślano, że zbyt wysoka temperatura jąder zaburza ich pracę. Za najbardziej optymalną dla spermatogenezy uznaje się temperaturę 32-33 st C. Utrzymanie temperatury jąder niższej o 3-4 st C niż ciepłota ciała może być jednak problematyczne, gdyż wpływa na nią wiele czynników zewnętrznych m.in. temperatura otoczenia, pozycja ciała, czy dobór ubioru. Do tej pory większość przeprowadzonych badań skupiała się na wpływie temperatury na ruchliwość i żywotność plemników. Najnowsze badania przeprowadzone przez zespół naukowców z Harvard T H Chan School of Public Health w Bostonie są bardziej szczegółowe. Badacze skupili się głównie na wpływie doboru bielizny na jakość nasienia, ale uwzględniono też zmienne, takie jak BMI, stosowanie używek oraz upodobanie do ciepłych kąpieli lub sauny. Badanie objęło 656 mężczyzn, u których parametry nasienia mieściły się w normach wyznaczonych przez WHO. Badanych podzielono na dwie grupy: panów preferujących obcisłą bieliznę i tych, którzy najczęściej wybierają bokserki, a następnie porównano parametry ich nasienia, takie jak koncentracja, morfologia i integralność chromatyny plemnikowej.

Okazało się, że obie grupy znacząco się różnią pod względem jakości nasienia. Stwierdzono, że mężczyźni, którzy wybierają luźną bieliznę, mają o 25% więcej plemników w mililitrze nasienia (średnio 64 mln/ml) i o 17% więcej plemników na ejakulat (średnio 168 mln/ejakulat) niż panowie preferujący bieliznę obcisłą (średnio 51.9 mln/ml i 138 mln/ejakulat). Nieprzylegająca bielizna sprzyjała również większej ruchliwości plemników (o 33% więcej ruchliwych plemników niż w drugiej grupie). Nie stwierdzono różnic w morfologii plemników ani związku preferowanej bielizny z integralnością chromatyny.
Co więcej, okazało się, że panowie wybierający obcisłą bieliznę mają średnio o 14% wyższy poziom FSH (follicle-stimulating hormone) we krwi. Jest to hormon przysadki, który napędza produkcję plemników w jądrach. Jego zwiększone stężenie jest znakiem, że organizm stara się osiągnąć wyższy poziom produkcji plemników i zrekompensować spadek wywołany przegrzaniem. Dzieje się tak, gdyż ciasna bielizna wpływając na temperaturę jąder może być przyczyną upośledzenia funkcji komórek Sertoliego, które odpowiedzialne są za wytwarzanie plemników.

Wnioski są proste. Panowie, którzy chcą poprawić swoją płodność powinni zamienić obcisłe slipki na luźniejszą bieliznę. Oczywiście nie bez znaczenia jest także dobór pozostałych części garderoby oraz tkanin z jakich są wykonane. Panowie powinni również unikać długotrwałego pozostawania w pozycji siedzącej.

środa, 22 sierpnia 2018

Komplikacje w ciązy zależą od płci rozwijającego się dziecka

[źródło zdjęcia]

Chłopczyk czy dziewczynka? To pytanie nurtujące wielu przyszłych rodziców, którzy chętnie planują wystrój pokoju dziecięcego czy zakup ubranek i zabawek. Podobno istnieje wiele wskazówek widocznych u ciężarnej, mających świadczyć o płci rozwijającego się dziecka jeszcze zanim można ją określić w badaniu USG. Różnice dla przyszłej mamy rzeczywiście istnieją, choć nie są widoczne gołym okiem. W ostatnim czasie dowiedli tego naukowcy z Uniwersytetu Cambridge.

Od płci płodu zależy między innymi stężenie różnych metabolitów krążących we krwi matki. Może to tłumaczyć zwiększone prawdopodobieństwo występowania niektórych komplikacji w ciąży w zależności od tego, czy będzie to chłopiec czy dziewczynka.

Badacze zainteresowani takimi powiązaniami przeprowadzili badania krwi i próbek pobranych z łożysk ponad 4 tysięcy kobiet. Okazało się, że w zależności od płci płodu, łożyska znacząco różnią się od siebie. Dotyczy to między innymi ekspresji genów odpowiedzialnych za kontrolę poziomu sperminy, która jest związkiem organicznym zaangażowanym w metabolizm we wszystkich komórkach organizmu oraz pełni znaczącą rolę w ochronie struktury DNA.

W przypadku ciąż, w których rozwijały się dziewczynki we krwi przyszłych mam stwierdzono zdecydowanie wyższe stężenie sperminy niż u kobiet noszących chłopców. Badacze stwierdzili, że to właśnie ta różnica leży u podstaw zwiększonego ryzyka wystąpienia ostrego stanu przedrzucawkowego gdy na świat ma przyjść dziewczynka i większego prawdopodobieństwa ograniczenia wzrostu płodu gdy jest to chłopiec. Nie jest to zapewne jedyna różnica dotycząca stężeń różnych metabolitów krążących we krwi ciężarnej. Pogłębienie wiedzy na ten temat może znacząco przyczynić się do bardziej efektywnych sposobów zapobiegania różnych komplikacji u kobiet w ciąży.
środa, 8 sierpnia 2018

Zapłodnienie in vitro krok po kroku: Mrożenie zarodków

W poprzednich częściach cyklu opisywaliśmy już:
 Dzisiaj zajmiemy się tematem mrożenia zarodków.



Kiedy mrozi się zarodki?

Mrożeniu poddaje się wszystkie zarodki wykazujące potencjał rozwojowy, które nie zostały podane do jamy macicy podczas zabiegu transferu. Dzieje się tak kiedy:
  • nie wykonano zabiegu transferu (ze względu na ryzyko zwspołu hiperstymulacji, złe samopoczucie pacjentki, nieprawidłowego endometrium i inne czynniki, które w ocenie lekarza mogą stanowić zagrożenie dla pacjentki lub/i wpłynąć na obniżenie szansy powodzenia zabiegu);
  • transfer wykonano, ale poza podanym zarodkiem (lub zarodkami) pozostały jeszcze inne embriony.

Jak mrozi się zarodki?

Istnieją dwie metody krioprezerwacji: wolne mrożenie oraz witryfikacja. Obecnie w większości laboratoriów stosuje się drugą z wymienionych, czyli ultraszybkie zamrażanie w ciekłym azocie. Jest to metoda w pełni bezpieczna. Nie wykazano, aby witryfikacja zarodków wiązała się z obniżeniem szans na ich zagnieżdżenie się w macicy w kolejnych cyklach lub powodowała inne niekorzystne zmiany. Należy jednak pamiętać, że istnieje niewielkie ryzyko nie przeżycia procedury przez słabsze embriony.

Przechowywanie zamrożonych zarodków

Zamrożone zarodki przekazywane są do banku komórek rozrodczych i zarodków, gdzie są przechowywane w temperaturze około -196 stopni Celsjusza. Nawet długotrwałe przechowywanie nie wpływa negatywnie na ich jakość.

Kriotransfer 

Zabieg podania do jamy macicy zarodków rozmrożonych nazywamy kriotransferem. Po rozmrożeniu zarodka (lub zarodków) w laboratorium procedura przebiega tak samo jak transfer.

Przekazanie zarodków do adopcji

W przypadku chęci rezygnacji z przechowywania zarodków w banku, mogą one zostać przekazane do anonimowej adopcji dla innej niepłodnej pary. To zagadnienie opiszemy w jednym z kolejnych artykułów.
wtorek, 31 lipca 2018

Diagnostyka niepłodności: Fragmentacja chromatyny plemnikowej


    
     Zadaniem plemnika jest dostarczenie ojcowskiej informacji genetycznej do komórki jajowej i przekazanie jej potomstwu. Plemniki zawierają DNA, które jest silnie skondensowane i wraz z białkami i RNA upakowane w strukturze, którą nazywamy chromatyną.

      Szacuje się, że czynnik męski może być przyczyną niepłodności w ok. 40% przypadków. Prawidłowy wynik badania nasienia nie może niestety całkowicie potwierdzić płodności mężczyzny. Standardowe badanie nasienia, które jest podstawą diagnostyki, nie obejmuje na przykład oceny genetycznej jakości plemników. Tymczasem na podstawie licznych badań naukowych potwierdzono, że mężczyźni niepłodni mają wyższy poziom fragmentacji DNA w porównaniu z tymi uznanymi za płodnych. Tak więc standardowe badanie nasienia oraz badanie fragmentacji DNA plemników nie powinny się wykluczać.

      Uszkodzenia DNA plemników są spowodowane głównie przez stres oksydacyjny i w pewnych ilościach są obecne u wszystkich mężczyzn. Jednak znaczący nadmiar wolnych rodników modyfikuje lipidy, białka, RNA i DNA, zaburzając funkcje wszystkich komórek organizmu. Dotyczy to zwłaszcza plemników, ponieważ są one szczególnie wrażliwe na działanie reaktywnych form tlenu. Chroniczny stres oksydacyjny w męskich narządach rozrodczych wpływa negatywnie na ruchliwość plemników, utrudnia ich interakcję z błoną komórkową komórki jajowej, a co najważniejsze prowadzi do uszkodzeń materiału genetycznego. Zdarza się, że nawet plemnik niosący uszkodzenia spowodowane oksydacją zapładnia oocyt. Może to jednak prowadzić do mutacji w DNA rozwijającego się zarodka, co może być przyczyną zatrzymania jego rozwoju, niepowodzenia implantacji lub poronienia w bardzo wczesnym etapie ciąży.

Badanie fragmentacji chromatyny plemnikowej jest więc ważnym uzupełniającym testem diagnostycznym, które warto przeprowadzić. Parametr ten jest pomocny w wyborze odpowiedniej terapii i w określeniu szans na skuteczność leczenia metodami rozrodu wspomaganego.

Wskazania do badania:
  • problemy z zajściem w ciążę pomimo prawidłowych wyników spermiogramu
  • wczesne poronienia samoistne
  • teratozoospermia
  • leukocytospermia
  • niepłodność idiopatyczna
  • wiek mężczyzny >40 roku życia
  • istnienie czynników zwiększających prawdopodobieństwo uszkodzeń DNA (na przykład palenie papierosów, żylaki powrózka nasiennego, hiperinsulinemia, otyłość i inne czynniki podnoszące temperaturę w mosznie, brak ruchu, nieprawidłowa dieta uboga w antyoksydanty, narażenie na działanie tosyn, czynników chemicznych i niektórych leków).

      Badanie fragmentacji chromatyny plemnikowej można przeprowadzić w Zięba Clinic.