środa, 22 lutego 2017

Mrożenie komórek jajowych

zdjęcie: Zięba Clinic


Krioprezerwacja oocytów staje się coraz bardziej popularna. Jest to sposób zabezpieczenia płodności u pacjentek, które chcą odłożyć macierzyństwo na później, ale też u kobiet leczących się onkolicznie. Ponadto, zgodnie z ustawą o leczeniu niepłodności, w większości przypadków podczas procedury zapłodnienia pozaustrojowego zapłodnieniu można poddać maksymalnie 6 komórek jajowych. Tymczasem zdarza się, że podczas stymulacji i punkcji jajników uzyskuje się większą liczbę dojrzałych oocytów. W takiej sytuacji można je poddać mrożeniu na wypadek, gdyby procedura in vitro okazała się nieskuteczna. Umożliwia to uniknięcie kolejnego procesu stymulacji hormonalnej i zabiegu pobierania oocytów – komórki jajowe można poddać zapłodnieniu po ich rozmrożeniu.

Historia krioprezerwacji w rozrodzie wspomaganym sięga zeszłego wieku. W 1953 roku na świat przyszło pierwsze dziecko poczęte z rozmrożonego nasienia. 31 lat później uzyskano ciążę zakończoną szczęśliwym rozwiązaniem z zastosowaniem mrożonego zarodka. Pierwsze narodziny dziecka poczętego z rozmrożonej komórki jajowej odnotowano w 1986 roku.

Przez lata metody kriporezerwacji zmieniały się i ulepszały. Obejmowało to zarówno stosowanie nowych substancji ochraniających gamety i zarodki przed uszkodzeniem (tak zwanych krioprotektantów), jak i modyfikacje stosowanych technik mrożenia. Aktualnie najczęściej stosowaną metodą jest witryfikacja, czyli ultraszybkie zamrażanie z użyciem wysokich stężeń krioprotektantów, zapobiegająca tworzeniu się niebezpiecznych dla komórek rozrodczych i zarodków kryształków lodu.

Mrożenie męskich komórek rozrodczych oraz zarodków daje bardzo dobre rezultaty już od dłuższego czasu. Mrożenie oocytów jest niestety trudniejsze, ponieważ ze względu na duże rozmiary, wysoką zawartość wody oraz ryzyko uszkodzenia wrzeciona podziałowego, są to komórki bardzo wrażliwe na procesy krioprezerwacji oraz późniejszego rozmrażania. Dlatego też, przez długi czas przeżywalność oocytów poddawanych tej procedurze była niezadowalająca, podobnie jak odsetek zapłodnień i uzyskiwanych ciąż. Postęp w tej dziedzinie nastąpił stosunkowo niedawno.

Mimo iż krioprezerwacja komórek jajowych uległa znacznemu udoskonaleniu i od jakiegoś czasu jej efekty są uznawane za zadowalające, trzeba pamiętać, że w dalszym ciągu skuteczność procedur z wykorzystaniem oocytów rozmrożonych jest niższa niż w przypadku stosowania komórek świeżych lub rozmrażanych zarodków. Według wytycznych Amerykańskiego Towarzystwa Medycyny Rozrodu szansa na ciążę po rozmrożeniu jednej komórki jajowej wynosi od 4,5 do 12%.
środa, 15 lutego 2017

Mrówki pomogą zapobiegać porodom przedwczesnym?

[źródło zdjęcia]

Oksytocyna nazywana jest hormonem miłości. Pełni rolę w powstawaniu więzi emocjonalnych, zarówno pomiędzy partnerami, jak i rodzicami a dzieckiem, a nawet właścicielami i ich zwierzętami. Ponadto odgrywa ważną rolę podczas porodu – stymuluje rozwieranie się szyjki macicy oraz czynność skurczową macicy. Dlatego też bywa stosowana w medycynie jako lek wywołujący akcję porodową. Kolejnym hormonem, odgrywającym bardzo ważną rolę podczas porodu jest wazopresyna, której poza różnymi funkcjami fizjologicznymi, przypisywane jest także działanie znieczulające. Ponadto w duecie z oksytocyną wywołuje skurcze macicy i reguluje jej ukrwienie podczas porodu.

Badania prowadzone przez naukowców Uniwersytetu Medycznego w Wiedniu, przyniosły interesujące informacje, które mogą okazać się użyteczne w codziennej praktyce medycznej. Badacze postanowili przeanalizować właściwości i funkcje oksytocyny i wazopresyny u ludzi oraz u.... mrówek.

Wazopresyna i oksytocyna są neuropeptydami, czyli białkami działającymi w mózgu jako neuroprzekaźniki. U stawonogów, w tym u mrówek, również występują neuropeptydy, z których niektóre są podobne do tych występujących u człowieka. Ludzkiej wazopresynie i oksytocynie odpowiada białko o bardzo podobnej strukturze, występujące u mrówek - inotocyna.

Naukowcy wyizolowali inotocynę wykorzystując zwykłe czarne mrówki ogrodowe, a następnie stworzyli inotocynę syntetyczną oraz jej zmodyfikowane chemicznie wersje. Przy ich użyciu postanowili dokładniej się przyjrzeć i lepiej poznać biochemiczne właściwości i zasady przekazywania sygnałów u człowieka przez wazopresynę i oksytocynę. Ich wysiłki doprowadziły do odkrycia zmodyfikowanej inotocyny, która jak się okazało, jest w stanie wpływać na tkankę macicy tak, aby zahamować jej czynność skurczową. Odkryli stabilny i selektywny inhibitor receptorów wazopresynowych u ludzi, który może skutecznie powstrzymywać skurcze macicy, pojawiające się przy zagrożeniu porodem przedwczesnym.
środa, 8 lutego 2017

Progesteron w poronieniach nawracających

[źródło obrazka]
Poronienia nawracające to dwie lub więcej utraty ciąż, występujące w 4 – 6 tygodniu. Według Amerykańskiego Towarzystwa Medycyny Reprodukcyjnej, dotyczą 15 – 25% kobiet zachodzących w ciążę. Przyczyny obejmują szereg czynników, w tym czynniki genetyczne, zaburzenia hormonalne, wiek, styl życia i patologie dotyczące budowy i funkcjonowania macicy, przy czym aż w 50 % pozostają niewyjaśnione.

Naukowcy ze Szkoły Medycznej w Yale oraz Uniwersytetu Illinois postanowili przyjrzeć się dokładniej kwestii występowania poronień nawracających. Skupili się na markerze, określającym stan endometrium (błony śluzowej macicy) i jej zdolności do prawidłowej interakcji z zarodkiem, umożliwiających mu prawidłowe zagnieżdżenie i dalszy rozwój. Markerem tym jest nCyklinaE. Jeżeli jej poziom jest znacząco podwyższony, prawdopodobieństwo utraty ciąży jest zwiększone.

Badacze postanowili określić, czy podawanie progesteronu paniom, u których stwierdzono podwyższony poziom nCyklinyE, pozwoli na zredukowanie ryzyka poronienia. Zalecili im przyjmowanie hormonu dopochwowo co 12 godzin, w dawce 100 – 200 miligramów. Grupę kontrolną stanowiły kobiety, u których marker miał prawidłowe wartości, i które nie przyjmowały progesteronu.

Wyniki okazały się bardzo obiecujące – stwierdzono znaczący spadek występowania poronień. Co więcej, było ich mniej niż w grupie kontrolnej. Autorzy badania podejrzewają, że progesteron spowodował stymulację komórek endometrium do wydzielania substancji niezbędnych dla zarodka. Błona śluzowa macicy odpowiada za dostarczanie związków potrzebnych zarodkowi do prawidłowego rozwoju przez pierwsze 8 – 9 tygodni ciąży. Dopiero później otrzymuje je z krwi matki, za pośrednictwem łożyska. Terapia progesteronem może okazać się więc skuteczna, ale też bezpieczna i mało kosztowna dla wielu kobiet, które miały problemy z donoszeniem ciąży.
środa, 25 stycznia 2017

Zgaga - zmora przyszłych mam

[źródło obrazka]
Zgaga, której towarzyszy nieprzyjemne uczucie pieczenia za mostkiem, jest częstą bolączką kobiet w ciąży, zwłaszcza w jej trzecim trymestrze. Jest efektem cofania się kwaśnej treści żołądkowej do przełyku. Kobiety w ciąży są szczególnie narażone na tę dolegliwość z kilku powodów. Po pierwsze, winowajcą może być hormon - progesteron, którego poziom w ciąży jest wysoki, a który działa rozkurczająco na dolny zwieracz przełyku. Po drugie, powiększająca się macica oraz rozwijający się płód uciskają narządy wewnętrzne, w tym żołądek, co może powodować przepływ treści żołądkowej w kierunku niezgodnym z fizjologiczną perystaltyką.

Zgaga to męcząca dolegliwość. Bolesnemu pieczeniu w okolicach przełyku mogą towarzyszyć wzdęcia, nudności, uciążliwe odbijanie się. Bardziej narażone na wystąpienie zgagi są kobiety, które miewały ją przed ciążą i panie, które nie są pierworódkami.

Najlepszym sposobem na poradzenie sobie ze zgagą w ciąży jest jej zapobieganie. W tym celu należy unikać spożywania niektórych niektórych produktów, takich jak:
  • pikantne i tłuste potrawy,
  • niektóre owoce (cytrusy, ananas),
  • niektóre warzywa (pomidory),
  • napoje zawierające kofeinę,
  • napoje gazowane,
  • czekolada.
Poza unikaniem żywności i napojów, które mogą się przyczynić do pojawienia się zgagi, pomocne może okazać się także podzielenie posiłków na mniejsze porcje, spożywane 5 – 6 razy dziennie, ostatni 3 godziny przed pójściem spać. Ponadto zalecane jest pozostawanie w pozycji pionowej 20 – 30 minut po jedzeniu, a w nocy – rozważenie podłożenia pod głowę dodatkowej poduszki. Pomocne może okazać się także wypicie szklanki mleka o niskiej zawartości tłuszczu.

Jeżeli wprowadzenie nawyków ograniczających prawdopodobieństwo pojawienia się zgagi nie pomaga, a dolegliwości są częste i uciążliwe, należy udać się do lekarza, który może zadecydować o przepisaniu leków. Zazwyczaj stosuje się leki z trzech grup: neutralizatorów kwasu żołądkowego, antagonistów receptorów H2 lub inhibitorów pomp protonowych. Niektóre z nich można stosować w ciąży, ale trzeba to robić pod kontrolą lekarza prowadzącego.

Trzeba także pamiętać, że pojęcia zgaga i choroba refluksowa przełyku, choć często są używane zamiennie, to nie to samo. W razie stwierdzenia przez lekarza choroby refluksowej, należy ją poddać odpowiedniej terapii, zaleconej przez specjalistę.
środa, 18 stycznia 2017

FAS, czyli dlaczego nie wolno pić alkoholu w ciąży

[źródło zdjęcia]



















Szacuje się, że średnio niemal 10% ciężarnych kobiet spożywa alkohol. Odsetek ten jest różny w zależności od regionu, w niektórych krajach przekraczając nawet 45%. Najwyższe spożycie alkoholu przez ciężarne występuje w Rosji, Wielkiej Brytanii, Danii, Białorusi i Irlandii.

Na alkoholowy zespół płodowy (FAS – fetal alcohol syndrome), czyli najcięższą postać ze spektrum poalkoholowych uszkodzeń płodu (FASD – fetal alcohol spectrum disorder) cierpi około 15 na każde 10 000 osób, a każdego roku na świecie rodzi się około kolejnych 119 tysięcy dzieci dotkniętych tym zespołem. W Europie występuje on niemal trzykrotnie częściej niż w pozostałych rejonach świata. Najrzadziej jest stwierdzany w regionach wschodniej części Morza Śródziemnego i Azji Południowo-Wschodniej.

FAS, będący skutkiem działania alkoholu na płód w okresie prenatalnym, jest zespołem zaburzeń zarówno fizycznych, jak i umysłowych. Rozwój płodu polega na szeregu skomplikowanych podziałów komórkowych, rozpoczynających się od powstania dwukomórkowego zarodka, z którego ma się rozwinąć cały, złożony organizm i wyspecjalizowane układy. Cząsteczki alkoholu przenikające przez łożysko powodują, że część z komórek umiera, inne przemieszczają się w nieodpowiednie miejsca, tworzą nieprawidłowe połączenia. Dzieci z FAS rodzą się za małe, mają charakterystyczne rysy twarzy, cierpią na wady serca, nerek, przewodu moczowego, układu kostnego, mięśni i stawów, zaburzenia metabolizmu i inne. Ponadto, ze względu na fakt, że alkohol jest szczególnie toksyczny dla układu nerwowego, występują: upośledzenie umysłowe, dysfunkcje emocjonalne, kłopoty z koncentracją, pamięcią, koordynacją, percepcją, zaburzenia słuchu, wzroku i mowy.

Nie każda ciężarna spożywająca alkohol urodzi dziecko chore na FAS. Stopień i rodzaj uszkodzeń płodu zależy od ilości spożywanego alkoholu, częstotliwości picia, trymestru ciąży, a także czynników dodatkowych (odżywianie się, stres, palenie tytoniu, stosowanie innych używek, predyspozycje genetyczne). Nie ma „bezpiecznej” dawki alkoholu w ciąży. Alkohol ma działanie silnie teratogenne i może uszkodzić praktycznie wszystkie organy rozwijającego się płodu. Jedynym sposobem na uniknięcie powstania uszkodzeń i wad jest całkowita abstynencja.