czwartek, 22 czerwca 2017

Stany zapalne poważnym zagrożeniem dla męskiej płodności

[źródło obrazka]
Czynnik męski niepłodności dotyczy co najmniej 50% przypadków par bezskutecznie starających się o dziecko. Powody obniżonej jakości nasienia są bardzo różnorodne i wymagają indywidualnej diagnostyki. Jedną z potencjalnych przyczyn są infekcje męskiego układu moczo-płciowego, którym według jednej z ostatnich prac niemieckich naukowców z Uniwersytetu w Gießen , należy poświęcić większą uwagę niż do tej pory.

Nieprawidłowości dotyczące męskiej płodności są spowodowane infekcjami w 6-10% przypadków. Dlatego też, wywiad medyczny i ewentualna diagnostyka dotycząca tego aspektu powinny być zawsze brane pod uwagę.

Stany zapalne męskiego układu rozrodczego są wywoływane najczęściej przez drobnoustroje przenoszone drogą płciową oraz uropatogeny, takie jak na przykład Chlamydia trachomatis czy Escherichia coli. Nie bez znaczenia są również niektóre zakażenia wirusowe, rozprzestrzeniające się poprzez krwiobieg. Zdiagnozowanie infekcji może być o tyle trudne, że wiele z nich może przebiegać chronicznie i bezobjawowo. Szczególne trudności dotyczą bezobjawowego zapalenia jąder i najądrzy, ponieważ brakuje wystarczająco skutecznych nieinwazyjnych narzędzi diagnostycznych. Sprawdzoną metodą jest wykonanie biopsji. Według niektórych badań, po jej przeprowadzeniu, zmiany zapalne w obrębie jąder stwierdza się u 25% mężczyzn borykających się z niepłodnością.

Ostry stan zapalny najądrzy może prowadzić do groźnych i długoterminowych powikłań. Szacuje się, że po jego przebyciu u 10% pacjentów może wystąpić azoospermia (brak plemników w nasieniu), a u 30% znaczący spadek liczby plemników w ejakulacie. Co więcej, u około 60% mężczyzn cierpiących na stan zapalny najądrzy, dotyczy on również jąder. W przypadku braku włączenia odpowiedniej terapii, konsekwencją może być nawet atrofia jąder i nieodwracalne zatrzymanie procesu spermatogenezy.
środa, 14 czerwca 2017

Cukrzyca ciążowa

[źródło zdjęcia]

Cukrzyca ciężarnych oznacza zaburzenia związane z nietolerancją glukozy, stwierdzone u kobiety pierwszy raz podczas trwania ciąży. Obejmuje różne stopnie nieprawidłowości. Od tych łagodniejszych, dających się zmodyfikować wprowadzeniem odpowiedniej diety, po cukrzycę wymagającą przyjmowania insuliny. Według różnych szacunków dotyczy od 3 do 12% ciężarnych kobiet.

Diagnostyka i ryzyko wystąpienia cukrzycy ciążowej

Oceny ryzyka powinien dokonać lekarz prowadzący ciążę. W zależności od wyniku, badania diagnostyczne w kierunku wykrycia zaburzeń metabolizmu glukozy należy wykonać niezwłocznie (u pacjentek z grupy najwyższego ryzyka) lub pomiędzy 24-28 tygodniem ciąży (u pozostałych pacjentek). Do głównych czynników ryzyka zaliczamy:
  • wiek powyżej 25 lat,
  • nadwaga lub otyłość przed zajściem w ciążę,
  • przynależność do niektórych grup etnicznych,
  • cukrzyca stwierdzona u najbliższych krewnych,
  • urodzenie w przeszłości dziecka ważącego więcej niż 4 kilogramy lub nietolerancja glukozy stwierdzona w poprzedniej ciąży.
Diagnostyka opiera się na wykonaniu testu OGTT (Oral Glucose Tolerance Test), czyli doustnego testu obciążenia glukozą. Na badanie należy przyjść na czczo. Jego wykonanie trwa około dwóch godzin i wymaga dwukrotnego pobrania krwi.

Dlaczego należy wykonać badania?

Cukrzyca ciążowa niesie ryzyko zarówno dla mamy, jak i dziecka. Niezdiagnozowana może prowadzić do makrosomii, czyli nadmiernego wzrostu płodu i dużej masy urodzeniowej noworodka. Ta z kolei niesie za sobą ryzyko powikłań przy porodzie, groźnych zarówno dla matki, jak i dziecka. U noworodka mogą również wystąpić nieprawidłowe poziomy cukru we krwi. Co więcej, chociaż poziomy cukru we krwi u większości pacjentek powracają do normy już kilka dni po rozwiązaniu, u kobiet ze stwierdzoną cukrzycą ciążową istnieje zwiększone ryzyko wystąpienia cukrzycy typu 2 po porodzie.

W przypadku stwierdzenia choroby...

Ciężarna powinna regularnie zgłaszać się na wizyty do lekarza prowadzącego ciążę i stosować się do jego zaleceń oraz kontrolować poziom cukru we krwi i ciśnienie (także samodzielnie). Ponadto ważna jest odpowiednia dieta i nie zapominanie o aktywności fizycznej. W niektórych przypadkach konieczne jest podawanie insuliny.
środa, 7 czerwca 2017

Czy suplementy zawierające witaminę D mogą wspomóc walkę z niepłodnością?

[źródło zdjęcia]

Witamina D jest hormonem produkowanym w naszym organizmie pod wpływem działania promieni słonecznych. Jej źródłem są także niektóre pokarmy, takie jak tłuste ryby czy żółtko jaj. Choć najczęściej jest kojarzona z funkcją kontroli poziomu wapnia i fosforanów w organizmie, liczne badania naukowe powiązały witaminę D również z szeregiem innych funkcji fizjologicznych, a jej niedobór z wieloma schorzeniami, w tym chorobami układu sercowo-naczyniowego i nowotworami. Szacuje się, że na niedobór witaminy D cierpi aż do 80% Europejczyków. Szczególnie często jest stwierdzany u osób prowadzących niezdrowy, siedzący tryb życia.

Środowisko naukowe i medyczne nieustannie zwraca uwagę na alarmujący fakt pogarszania się zarówno kobiecej, jak i męskiej płodności w przeciągu ostatnich lat. Co więcej, nie wszystkie przyczyny takiego stanu rzeczy udało się jednoznacznie zidentyfikować, a trudności z powiększeniem rodziny ma już średnio od 10 do 15% par starających się o dziecko. Dlatego też identyfikacja każdego czynnika, pogarszającego płodność jest niezwykle ważna, ponieważ daje możliwość opracowania działań, które mogą te negatywne zmiany odwrócić.

Przeprowadzono już szereg badań naukowych, dotyczących efektów suplementacji witaminy D w różnych zaburzeniach zarówno męskiej, jak i kobiecej płodności. Udowodniono, że witamina D ma znaczący wpływ na przebieg procesów powstawania i dojrzewania plemników, komórek jajowych oraz komórek błony śluzowej macicy (endometrium), uczestniczy także w produkcji i zachowaniu równowagi poziomów hormonów płciowych. Stwierdzono również, że poziom witaminy D ma znaczenie dla skuteczności leczenia niepłodności metodą zapłodnienia in vitro, a także terapii endometriozy i zespołu policystycznych jajników.

Aby sprawdzić, czy cierpi się na niedobór witaminy D, wystarczy zbadać jej poziom we krwi. Jeżeli okaże się on za niski, zalecane jest włączenie suplementacji. Może ona odnieść wymierne korzyści w walce z niepłodnością, takie jak poprawa jakości nasienia i produkcji testosteronu u mężczyzn oraz regulacja cyklu miesiączkowego i rozwoju oraz dojrzewania komórki jajowej u kobiet. Poprzez wpływ na endometrium, może również wspomagać proces implantacji zarodka w jamie macicy.
środa, 31 maja 2017

Bezpłatne badania nasienia w Zięba Clinic!


 Od 2010 roku Stowarzyszenie na Rzecz Leczenia Niepłodności i Wspierania Adopcji „Nasz Bocian”  prowadzi ogólnopolską kampanię społeczną „TATA.Najważniejsze słowo dla mężczyzny”.

Z okazji nadchodzącego Dnia Ojca i przypomnienia idei Kampanii , nasz patron merytoryczny Zięba Clinic w Katowicach po raz kolejny przekazuje pulę bezpłatnych badań nasienia dla panów, którzy w dniach 1 - 23 czerwca umówią się na badanie powołując się na akcję TATA Stowarzyszenia Nasz Bocian. Liczba miejsc ograniczona. Nr telefonu do rejestracji: 32 202 36 35, 666 026 126.

Panów zainteresowanych bezpłatnym badaniem nasienia (spermiogram) prosimy o rejestrację telefoniczną i powołanie się na akcję. Badanie obejmuje następujące parametry:
  • ocenę makroskopową ejakulatu (barwa, zapach, wygląd, lepkość, pH, czas upłynnienia),
oraz ocenę mikroskopową, w tym:
  • koncentrację plemników (ilość w mililitrze nasienia i całym ejakulacie),
  • obecność aglutynacji,
  • ruchliwość plemników,
  • żywotność plemników,
  • morfologię plemników (czyli budowę, według szczegółowych kryteriów Krugera),
  • obecność komórek okrągłych, w tym test POX na obecność aktywnych leukocytów.
Po więcej informacji zapraszamy tutaj. Pod tym linkiem można przeczytać, jak przygotować się do badania.
poniedziałek, 22 maja 2017

Antybiotyki we wczesnej ciąży

[źródło zdjęcia]

 Najnowsze badania przeprowadzone na Uniwersytecie w Montrealu w Kanadzie zwracają uwagę na możliwą konieczność aktualizacji zaleceń stosowania niektórych antybiotyków w czasie trwania ciąży, szczególnie w jej początkowym okresie. Naukowcy znaleźli bowiem związek pomiędzy stosowaniem niektórych grup leków ze zwiększeniem ryzyka wystąpienia poronienia.

Poronienie, czyli spontaniczna utrata ciąży przed upływem jej 20 tygodnia, dotyczy od 15 do 20% wszystkich ciąż. Poronienia występują częściej w grupie kobiet w wieku 35 lat i starszych. W mniej więcej połowie przypadków powodem są nieprawidłowości genetyczne płodu. Do czynników mających wpływ na zwiększenie ryzyka utraty ciąży zaliczamy między innymi także cukrzycę, zespół policystycznych jajników, otyłość i infekcje.

W przypadku poważnej infekcji o podłożu bakteryjnym, u ciężarnej pojawia się konieczność zastosowania antybiotyku. Autorzy badania podkreślili, że mimo iż taka potrzeba następuje stosunkowo często, badania dotyczące bezpieczeństwa stosowania poszczególnych leków wielokrotnie przynosiły niejednoznaczne wyniki.

Dlatego też przeanalizowali dane z lat 1998 – 2009 dotyczące poronień w grupie ponad 8 tysięcy kobiet w wieku od 15 do 45 lat przyjmujących antybiotyki. Do grupy kontrolnej należały ciężarne nie poddane antybiotykoterapii. Stwierdzili, że stosowanie niektórych antybiotyków istotnie zwiększało ryzyko wystąpienia poronienia. Dotyczyło to makrolidów (z wyłączeniem erytromycyny), chinolonów, tetracyklin, sulfonamidów i metronidazolu. Średni wiek ciąży w momencie poronienia wynosił 14 tygodni. Szkodliwego działania nie stwierdzono natomiast dla nitrofurantoiny, stosowanej w leczeniu zakażeń układu moczowego.

Istnieją antybiotyki, których stosowanie w ciąży uznaje za za bezpieczne. Istnieją również takie, które niosą za sobą ryzyko wystąpienia powikłań. Dlatego też w przypadku jakiejkolwiek infekcji zawsze trzeba stosować się do zaleceń lekarza.