środa, 26 kwietnia 2017

Odkladanie decyzji o zajściu w ciążę a mrożenie komórek jajowych

Zdjęcie: Zięba Clinic

Mrożenie komórek jajowych stało się atrakcyjną możliwością, zabezpieczającą płodność u kobiet, które z różnych powodów odkładają w czasie zajście w ciążę. Jak wiadomo, ilość i jakość komórek jajowych zmniejszają się wraz z wiekiem, tak więc takie postępowanie wydaje się być rozsądne. Z drugiej strony, jak już wspominaliśmy w jednym z poprzednich artykułów, skuteczność procedur rozrodu wspomaganego z wykorzystaniem oocytów rozmrożonych bywa mniejsza niż z użyciem komórek świeżo pobranych.

Mrożenie oocytów od 2012 roku przestało być uznawane za metodę eksperymentalną (według ASRM – American Society for Reproductive Medicine) i popularność tej procedury znacząco wzrosła, przy czym nie upłynęło jeszcze wystarczająco dużo czasu, dla dokładnego określenia jej skuteczności. Większość kobiet, które do tej pory zamroziło swoje komórki jajowe z chęcią odłożenia macierzyństwa na później, jeszcze ich nie wykorzystała. Brakuje więc wystarczającej ilości analiz naukowych dotyczących efektywności tego postępowania. Dodatkowo, procedury stymulacji hormonalnej mającej na celu uzyskanie większej ilości oocytów, ich pobierania oraz w końcu krioprezerwacji są kosztowne. W związku z tym wiele kobiet zadaje sobie (i lekarzom) pytanie, ile komórek jajowych należy zamrozić aby rzeczywiście zapewnić sobie możliwość posiadania dziecka w przyszłości?

Naukowcy z Ośrodka Niepłodności i Chirurgii Reprodukcyjnej w Bostonie opracowali model umożliwiający oszacowanie szans na urodzenie dziecka w zależności od liczby zamrożonych oocytów. Model uwzględnia wiek pacjentki oraz liczbę dzieci, jaką by chciała posiadać w przyszłości. Narzędzie powstało na podstawie analizy danych medycznych ponad 500 płodnych kobiet, które poddały się procedurze zapłodnienia in vitro ze względu na czynnik męski niepłodności. Uwzględniono przeżywalność rozmrożonych komórek jajowych, odsetek ich zapłodnień i powstających prawidłowych zarodków oraz liczbę zarodków potrzebną do uzyskania ciąży zakończonej porodem.

I tak na przykład określili, że 35-letnia kobieta, która zamrozi 10 oocytów ma 69%, 20 – 90%, 30 – 97% szans na sukces. Nie są to oczywiście dane całkowicie powtarzalne, ponieważ wyniki są zależne od wielu czynników, w tym ośrodka w którym przeprowadza się procedurę. Badacze mają jednak zamiar dopracować model, uwzględniając dane większej liczby pacjentek i w niedalekiej przyszłości udostępnić narzędzie publicznie.
czwartek, 20 kwietnia 2017

Profilaktyka zakażeń odmatczynych

[źródło zdjęcia]
Każdego roku w krajach Unii Europejskiej rodzi się ponad 5 milionów dzieci. Mimo istniejących procedur medycznych, mających na celu ochronę płodu i noworodka przed przeniesieniem od matki zakażenia wirusem HIV, zapalenia wątroby typu B, różyczki, czy infekcji bakterią wywołującą kiłę, takie sytuacje niestety ciągle mają miejsce.

Przykładowo, według danych Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC), w latach 2010 - 2014 odnotowano 424 przypadki kiły wrodzonej oraz 274 odmatczyne infekcje wirusem HIV.

W przypadku braku interwencji medycznej, ryzyko zakażenia płodu oraz noworodka wirusem HIV przez seropozytywną matkę wynosi 15 do 30%. Występuje ono również podczas karmienia piersią i wynosi wtedy około 10-20%. Działania takie jak odpowiednia terapia antyretrowirusowa w czasie ciąży i porodu, a także rezygnacja z karmienia piersią, są w stanie zredukować narażenie przeniesienia infekcji do poziomu 1-2%.

W przypadku wirusowego zapalenia wątroby typu B, brak profilaktyki i odpowiedniego działania kończy się zakażeniem i rozwinięciem przewlekłej postaci choroby u ponad 90% dzieci. Wykrycie infekcji u matki i zastosowanie szczepionki oraz immunoglobulin u noworodków, ochroni aż 95% z nich.

Dlatego też profilaktyka, a także odpowiednia opieka prenatalna i interwencje okołoporodowe, są niezwykle istotne. W ostatnim czasie ECDC opublikowało raport, w którym zaleca czynności, mające na celu zapobieganie zakażeniom odmatczynym. Obejmują one między innymi:
  • przeprowadzenie badań na obecność wirusa HIV, HBV oraz krętka kiły w pierwszym trymestrze ciąży,
  • powtórzenie testów w trzecim trymestrze ciąży w przypadku pacjentek należących do grupy o zwiększonym ryzyku zakażenia (lub wykonanie ich po raz pierwszy, jeżeli badania nie zostały przeprowadzone w początkowym okresie ciąży),
  • w przypadku pacjentek nadal niezdiagnozowanych, zlecenie badań podczas porodu.
Jeżeli chodzi o wirus różyczki, nie istnieją wystarczająco skuteczne metody walki z nim po stwierdzeniu zakażenia u ciężarnej. Dlatego też niezwykle ważne jest sprawdzenie swojej odporności na Rubellę przez każdą kobietę, planującą powiększenie rodziny. W przypadku stwierdzenia nieprawidłowości, należy zabezpieczyć się poddając się szczepieniu.
środa, 12 kwietnia 2017

Dlaczego jakość jajeczek pogarsza się wraz z wiekiem?

zdjęcie: Zięba Clinic

Niepłodność to problem dotyczący znacznej liczby par w Polsce i na świecie. Przyczyny leżą zarówno po stronie kobiet, mężczyzn, jak i obojga partnerów. W przypadku kobiet, jednym z ważniejszych aspektów wpływających na zdolności reprodukcyjne jest wiek. Z upływem lat zmniejsza się rezerwa jajnikowa, a ponadto pogorszeniu ulega jakość uwalnianych podczas owulacji komórek jajowych. Prowadzi to nie tylko do trudności z zajściem w ciążę, ale i do większej liczby poronień czy występowania nieprawidłowości genetycznych u dziecka.

Powodem jest powstawanie jajeczek aneuploidalnych, czyli o nieprawidłowej liczbie chromosomów. Biorąc pod uwagę fakt, że coraz więcej kobiet decyduje się na macierzyństwo po 35 roku życia lub później, naukowcy starają się odkryć przyczyny aneuploidii, a co za tym idzie, potencjalne sposoby by jej zapobiegać.

Liczba chromosomów znajdujących się w dojrzałej komórce jajowej, która zostanie uwolniona podczas jajeczkowania, zależy od przebiegu podziałów komórkowych zachodzących w jajniku. Do tej pory uznawano, że za wzrost błędów w chromosomach jajeczek wraz z upływem lat odpowiedzialne są nieprawidłowości dotyczące kohezyny. Kohezyna jest białkiem odpowiedzialnym za utrzymanie prawidłowej struktury chromosomów.

Najnowsze badania, przeprowadzone przez naukowców z Kanady (University of Montreal Hospital Research Center) nie podważają dotychczas uznawanej teorii dotyczącej kohezyn, ale wskazują na kolejną potencjalną przyczynę nieprawidłowości dotyczących komórek jajowych. Stwierdzono, że winne mogą być także mikrotubule, czyli małe, cylindryczne struktury odpowiedzialne za rozdział chromosomów podczas podziału komórkowego. Z upływem czasu mikrotubule coraz częściej nie układają się w skoordynowany i prawidłowy sposób, ale asymetrycznie. Prowadzi to do nieprawidłowości przy rozdziale chromosomów i powstawania jajeczek o ich nieprawidłowej liczbie.

Naukowcy twierdzą, że u starszych kobiet aż w 50 procentach jajeczek chaotyczne funkcjonowanie mikrotubul prowadzi do nieprawidłowości. Badacze poszukują już możliwych sposobów i terapii, które pozwolą na „odmłodzenie” żeńskich komórek rozrodczych i pomoc kobietom borykającym się z problemami z zajściem w ciążę.
środa, 5 kwietnia 2017

Układ rozrodczy mini-3D

[źródło obrazka]

Naukowcom z Northwestern University Feinberg School of Medicine udało się dokładnie odtworzyć funkcjonowanie żeńskiego układu rozrodczego w warunkach laboratoryjnych. Dokonali tego w stworzonym przez siebie, mieszczącym się w dłoni modelu o nazwie EVATAR.

EVATAR, o wyglądzie niewielkiego sześcianu, zawiera miniaturowe modele 3D jajników, jajowodów, macicy, pochwy oraz wątroby. Przepływa przez niego specjalny płyn, który poprzez dołączone przewody dociera do wszystkich modeli narządów i pełni rolę całkowicie odpowiadającą krwi płynącej w żyłach człowieka. Modele poszczególnych organów komunikują się między sobą poprzez wydzielanie różnych substancji, w tym hormonów, czyli dokładnie tak, jak ma to miejsce w organizmie.

EVATAR ma pomóc naukowcom w pogłębieniu wiedzy dotyczącej chorób żeńskiego układu rozrodczego, takich jak endometrioza, mięśniaki, nowotwory oraz niepłodność. Pozwoli też na bezpieczne i efektywne testowanie działania nowych leków, a także ocenę wpływu różnych substancji, z którymi stykamy się w otaczającym nas środowisku, na funkcjonowanie naszego ciała.

Najważniejszym celem pozostaje jednak opracowanie techniki, umożliwiającej wykorzystanie komórek macierzystych konkretnej pacjentki do stworzenia miniaturowego, personalizowanego odpowiednika jej układu rozrodczego. Umożliwi to dobieranie najbardziej skutecznych i bezpiecznych form terapii w indywidualnych przypadkach – będzie możliwe wybranie najlepiej działającego na dana osobę leku oraz jego odpowiedniej dawki.

Do sukcesu przyczyniła się ciężka praca wielu naukowców, w tym osób odpowiedzialnych za stworzenie modeli konkretnych narządów. Dr Teresa Woodruff stworzyła jajniki, prof. Julie Kim macicę, prof. Spiro Getsios pochwę i szyjkę macicy, a Joanna Burdette – jajowody. Do EVATARA trafiła również miniaturowa wątroba, ponieważ to właśnie ona odpowiada za metabolizowanie testowanych leków.
środa, 29 marca 2017

Słowniczek: "O" (część dziesiąta)

Diagnostyka i leczenie niepłodności wiążą się z pojęciami używanymi przez lekarzy i embriologów, które nie zawsze są zrozumiałe dla pacjentów. Pojawiają się też w artykułach i wynikach badań. Chcielibyśmy wyjaśnić terminy, z którymi można się często spotkać, a które nie zawsze mogą być do końca jasne. Dziś zapraszamy do lektury części dziesiątej.

OHSS (Ovarian Hyperstimulation Syndrome) – zespół hiperstymulacji jajników. Jest on powikłaniem hormonalnej stymulacji jajeczkowania, pojawiającym się w fazie lutealnej cyklu lub we wczesnej ciąży. Konsekwencją może być tworzenie się torbieli jajników, przesiąkanie płynu do jamy brzusznej, zmniejszenie ilości oddawanego moczu. Towarzyszą temu bóle i powiększenie obwodu brzucha, czasem wymioty, duszności i biegunka. Bardzo rzadko zespół ten może być powikłany zakrzepicą i zatorowością. Może mieć różne stopnie nasilenia, od łagodnego do ciężkiego, który wymaga hospitalizacji pacjentki.

Oligomenorrhea – rodzaj zaburzenia cyklu menstruacyjnego, polegający na zbyt rzadkim miesiączkowaniu. Mówimy o nim, gdy przerwa pomiędzy kolejnymi krwawieniami trwa dłużej niż 35 dni.

Oligoowulacja – zaburzenie cyklu menstruacyjnego, polegające na zbyt rzadkim występowaniu jajeczkowania, czyli uwolnienia z jajnika komórki jajowej. Oligoowulacji towarzyszą zazwyczaj objawy takie jak nieregularne miesiączkowanie lub wydłużenie cyklu miesiączkowego.

Oligozoospermia – nieprawidłowa, zbyt niska liczba plemników w ejakulacie. Według aktualnych norm Światowej Organizacji Zdrowia, o oligoozoospermi mówimy wtedy, gdy liczba plemników w 1 mililitrze nasienia jest mniejsza niż 15 milionów. To zaburzenie stwierdza się także w przypadku, gdy w całym ejakulacie liczba plemników jest mniejsza niż 39 milionów.

Oocyt – komórka jajowa.

Oogeneza – proces powstawania oraz dojrzewania żeńskich komórek rozrodczych, mający miejsce w jajniku. Rozpoczyna się już w życiu płodowym dziewczynki, jest wznawiany podczas okresu dojrzewania, a jego końcowe etapy mają miejsce podczas każdego cyklu miesiączkowego. Jeżeli przebiega prawidłowo, skutkuje uwolnieniem komórki jajowej gotowej do zapłodnienia podczas owulacji.

Osłona przejrzysta – osłonka bezpośrednio otaczająca oocyt. Jest ostatnią barierą, przez którą musi się przedostać plemnik, aby zapłodnić komórkę jajową. Składa się z glikoprotein o różnych funkcjach (wiązanie się plemnika z osłoną, zapoczątkowanie reakcji akrosomalnej w plemniku, zapobieganie polispermii, czyli wniknięciu do komórki jajowej więcej niż jednego plemnika). Zbyt gruba osłona przejrzysta może być przeszkodą w implantacji zarodka.

Owulacja – jajeczkowanie, czyli uwolnienie komórki jajowej na skutek pęknięcia pęcherzyka jajnikowego (pęcherzyka Graafa), w którym się rozwijała. Uwolniona z jajnika komórka jajowa przemieszcza się do jajowodu, gdzie może nastąpić zapłodnienie.