piątek, 23 września 2016

Nieudane leczenie niepłodności nie przekreśla szans na naturalne zajście w ciążę

[źródło zdjęcia]

Istnieje wiele metod leczenia niepłodności, a ich wybór zależy od zdiagnozowanych przyczyn problemów z zajściem w ciążę oraz innych czynników dotyczących obojga partnerów. Są to metody obejmujące terapie od naturalnych, wspomagających, poprzez leczenie farmakologiczne, po stosowanie zabiegów rozrodu wspomaganego, takich jak inseminacja oraz zapłodnienie in vitro. Niestety leczenie nie zawsze kończy się sukcesem i zajściem w ciążę.

Często jest to przyczyna rezygnacji i utraty wiary w to, że zajście w ciążę w ogóle będzie możliwe. Na szczęście okazuje się, że nawet po niepowodzeniach leczenia za pomocą metody uważanej za najskuteczniejszą, czyli zapłodnienia pozaustrojowego, szanse na sukces pozostają.
Dane opublikowane w czasopiśmie Human Fertility przez brytyjskich naukowców wskazują, że 3 na 10 kobiet zachodzi naturalnie w ciążę po wcześniejszych nieudanych próbach leczenia metodą zapłodnienia in vitro.

Dane zostały zebrane od niemal 500 par, które przekazywały informacje na temat swojego leczenia, jego rezultatów oraz dalszych starań o powiększenie rodziny i ich efektów za pośrednictwem strony internetowej. Okazało się, że 87% ciąż pojawiło się do dwóch lat od zakończenia leczenia, reszta do 6 lat od rezygnacji z terapii.

Lekarze ginekolodzy, którzy przeprowadzili tę analizę mają nadzieję, że wyniki które otrzymali dadzą nadzieję parom, które przeszły nieudane próby leczenia niepłodności i przestali wierzyć w to, że zostaną rodzicami.
środa, 14 września 2016

Termin porodu w ciąży bliźniaczej

[źródło zdjęcia]
Wystąpienie komplikacji dotyczących przebiegu ciąży i porodu jest bardziej prawdopodobne w przypadku ciąży mnogiej niż pojedynczej. Dlatego też, w celu uniknięcia groźnych powikłań, ciąże mnogie, nawet te przebiegające prawidłowo, są często rozwiązywane przed terminem. Według różnych zaleceń ma to miejsce najczęściej pomiędzy 34 – 37 tygodniem w przypadku ciąży mnogiej jednokosmówkowej oraz pomiędzy 37 – 39 tygodniem w przypadku ciąży mnogiej dwukosmówkowej.

W ostatnim czasie międzynarodowy zespół specjalistów postanowił zweryfikować te zalecenia. W tym celu przeanalizował wyniki 32 badań naukowych opublikowanych w ciągu ostatnich 10 lat, które obejmowały 35 171 ciąż mnogich. Były to ciąże bliźniacze niepowikłane. Zwrócono uwagę na związek terminu porodu z występowaniem poronień oraz śmierci noworodków. Celem było określenie zalecanego czasu rozwiązania ciąży bliźniaczej, który zmniejszałby ryzyko wystąpienia tych powikłań, ale jednocześnie nie był zagrożeniem ze względu na zbyt wczesne zakończenie ciąży. Specjaliści określili to jako ”watchful waiting”, czyli „baczne czekanie”.

Okazało się, że w przypadku ciąż dwukosmówkowych ryzyko śmierci płodu lub noworodka utrzymywało się na stałym poziomie do 37 tygodnia ciąży. Jednakże poród późniejszy o jeden tydzień wiązał się ze wzrostem tego ryzyka o 8,8 przypadków na 1000 ciąż i porodów.

W przypadku ciąż bliźniaczych jednokosmówkowych, ryzyko śmierci płodu/noworodka wydaje się być zwiększone w przypadku rozwiązania ciąży później niż w jej 36 tygodniu, ale naukowcy podkreślili, że ten temat wymaga jeszcze bardziej szczegółowych badań i analizy większej ilości danych.

Choć ciąża mnoga często bywa źródłem wielu wyzwań i niepokoju zarówno dla przyszłych rodziców, jak i dla ich lekarzy, nie wszystkie wyniki badań naukowych dostarczają powodów do zmartwień. W ostatnim czasie badacze z Uniwersytetu Waszyngtońskiego w Seattle donieśli, że bliźnięta, zwłaszcza jednojajowe żyją dłużej, za sprawą efektu ochronnego, który daje im wsparcie społeczne brata bliźniaka lub siostry bliźniaczki.
czwartek, 8 września 2016

Starania o dziecko a alkohol

[źródło zdjęcia]
W krajach rozwiniętych niepłodność dotyczy aż do 24% par w wieku rozrodczym, przy czym odsetek ten ciągle, systematycznie się zwiększa. Dlatego też analiza przyczyn takiego stanu rzeczy oraz opracowywanie metod umożliwiających zapobieganie i leczenie niepłodności jest ciągłym przedmiotem badań naukowych.

Jednym z czynników mających niewątpliwy wpływ na pogarszanie się naszych zdolności prokreacyjnych jest tryb życia. Zalecenia dla kobiet starających się o dziecko obejmują między innymi unikanie spożywania alkoholu. Jednakże kwestia faktycznego wpływu wysokoprocentowych trunków na żeńską płodność jest tak naprawdę ciągle niejasna.

Według najnowszych wyników badań, przeprowadzonych w Danii wśród ponad 6 tysięcy kobiet starających się o dziecko w wieku 21 do 45 lat, będących w stałych związkach i nie leczących się z powodu niepłodności, umiarkowane spożywanie alkoholu nie powinno być szkodliwe dla płodności, niezależnie od rodzaju trunku. Za umiarkowane uznano spożywanie nie więcej niż siedmiu porcji tygodniowo. Porcja z kolei to 330 ml piwa, 120 ml wina, 50 ml wina deserowego lub 20 ml wódki. Stwierdzono także, że spożywanie 14 lub więcej porcji alkoholu w tygodniu, przyczynia się do zmniejszenia szans kobiety na zajście w ciążę.

Podsumowując, autorzy badania sugerują, że całkowita abstynencja nie musi być konieczna w celu zmaksymalizowania szans na udane starania o powiększenie rodziny, ponieważ wydaje się, że umiarkowane spożywanie alkoholu nie ma wpływu na płodność. Jednakże należy pamiętać, że alkohol konsumowany w większych ilościach lub spożywany regularnie, może być przyczyną zaburzeń cyklu miesiączkowego oraz obniżenia się jakości nasienia. Ponadto, nawet niewielkie ilości alkoholu są bardzo niebezpieczne dla rozwijającej się ciąży, także w jej najwcześniejszym okresie.
wtorek, 30 sierpnia 2016

Antykoncepcja hormonalna a poziom witaminy D

[źródło obrazka]

Główną rolą witaminy D jest zapewnienie utrzymywania się w organizmie odpowiedniego poziomu wapnia i fosforu. Ma jednak ona również wpływ na inne funkcje fizjologiczne, w tym na na układy: nerwowy, mięśniowy, odpornościowy oraz krążenia, a także płodność, o czym wspominaliśmy już bardziej szczegółowo w tym artykule

Naukowcy z Krajowego Instytutu Zdrowia w Karolinie Północnej w USA pod kierunkiem doktor Q.E. Harmon postanowili sprawdzić, czy zażywanie doustnych tabletek antykoncepcyjnych ma wpływ na poziom witaminy D w organizmie. Zbadano go u 1700 kobiet w wieku 23 do 34 lat. Okazało się, że panie przyjmujące preparaty hormonalne zawierające estrogeny mają o 20% wyższy poziom witaminy D we krwi niż kobiety stosujące inne metody antykoncepcji lub nie stosujące jej wcale. 

Na razie nie wiadomo jaki jest dokładny mechanizm tej zależności. Naukowcy podejrzewają, że zażywanie tabletek antykoncepcyjnych wpływa na metabolizm witaminy D w organizmie. Planowane są bardziej szczegółowe badania dotyczące tego zagadnienia. Badacze chcą również sprawdzić, jak zmienia się poziom witaminy D podczas poszczególnych faz cyklu menstruacyjnego.

W trakcie ciąży organizm kobiety wytwarza zwiększone ilości aktywnej formy witaminy D, aby zapewnić jej wystarczający poziom dla rozwijającego się płodu. Dlatego też ciężarne są bardziej narażone na niedobory. Panie planujące powiększenie rodziny powinny więc skontrolować poziom witaminy D we krwi i w razie potrzeby włączyć do diety odpowiednie suplementy. Tym bardziej, jeżeli wcześniej zażywały doustne preparaty antykoncepcyjne zawierające estrogeny, ponieważ ich odstawienie może skutkować znaczącym obniżeniem się poziomu witaminy D we krwi.

środa, 17 sierpnia 2016

Wirus Zika szczególnie niebezpieczny dla kobiet w ciąży

[źródło zdjęcia]
Wirus Zika (ZIKV, ZIKAV) jest przenoszony przez komary z rodzaju Aedes. Do zarażenia się może dojść również drogą płciową. Występuje w krajach Ameryki Południowej i Centralnej oraz Azji Południowo-Wschodniej i wysp Pacyfiku. Odnotowano już przypadki zakażeń w Europie, w tym pierwsze w Polsce. Wczoraj w laboratorium Uniwersytetu Warszawskiego potwierdzono zakażenie wirusem Zika u osób, które powróciły z podróży do Kolumbii oraz Dominikany.

Objawy infekcji obejmują gorączkę, wysypkę, bóle stawów, głowy i mięśni oraz zapalenie spojówek. Zdarza się również, że zakażenie przebiega bezobjawowo (według niektórych naukowców brak objawów może dotyczyć aż 80% przypadków). Osoby zarażone rzadko kiedy wymagają hospitalizacji, najczęściej symptomy ustępują samoistnie po kilku dniach. Sporadycznie zdarza się, że ZIKV wywołuje u dorosłych schorzenia neurologiczne, na przykład Zespół Guillaina-Barrégo. 

Ze względu na niebezpieczeństwo, jakie niesie za sobą infekcja u kobiet w ciąży, na początku bieżącego roku Światowa Organizacja Zdrowia uznała wirus Zika za zagrożenie dla zdrowia publicznego o międzynarodowym zasięgu.

Naukowcy potwierdzili już związek infekcji wirusem Zika w pierwszym trymestrze ciąży z występowaniem mikrocefalii (małogłowia) u noworodków. Do 30 czerwca 2016 roku w pięciu krajach stwierdzono prawie 1.700 przypadków małogłowia u noworodków, będącego konsekwencją zakażenia ZIKV ich matek. Pierwszy taki przypadek w Europie został stwierdzony w Hiszpanii. Zakażenie ciężarnych powiązano również z innymi zagrożeniami dla zdrowia i rozwoju rozwijającego się dziecka, w tym z innymi zaburzeniami neurologicznymi (na przykład porażeniami) oraz według najnowszych badań – sztywnością stawów.

Aktualnie nie ma szczepionki przeciwko wirusowi Zika, nie istnieje także celowane leczenie przyczynowe. Dlatego też kobiety w ciąży powinny unikać podróży do krajów o podwyższonym ryzyku zarażenia. Listę tych krajów można znaleźć między innymi na stronie Głównego Inspektoratu Sanitarnego. Światowa Organizacja Zdrowia zaleca także, aby osoby planujące posiadanie dzieci, a które powróciły z regionów występowania ZIKV, odłożyły tę decyzję w czasie o 6 miesięcy od powrotu z podróży.